Trzymam ją w palcach, malutką, szczupłą

 I światło odbite w jej biodrach okrągłych oglądam.

Trzymam ją w palcach delikatnie- Delikatną, a końce ich stykam, bo trzymam ją w talii,

tak szczupłą ma talię.

Trzymam ja w palcach, z daleka, w przestrachu,

Trzymam ją słodko, bo słodką jest.

Listek mandarynki, kostka czekolady nie są słodsze od łyżeczki snu.

Kartka wiersza, cukru kostka, nie są słodsze od łyżeczki snu.

Chcę spić sen z Twych ust, tak chcę!  Lecz nie będzisz wtedy już łyżeczką snu..

Sen ja połknę, Ty zostaniesz

I nie będzisz już łyżeczką snu..

Listek czekolady, kostka mandarynki..

..i nie będzisz już łyżeczką snu..

..kartka cukru, kostka wiersza, nie są słodsze od łyżeczki snu..

Sen z Twych powiek, moja Wiotka, ciągnie mnie i woła.

Sen wypiję, …

…a Ty będzisz goła.

Już blisko mi do snu, coraz bliżej, wiem

Choc tłucze się o szyje, serce, gdy tak bije.

Gdy sądze, że zasypiam już.. 

(…)

Trzymam Cię w palcach,

Mam Cię pod nosem

Wyczówam rzęsami linię Twych rzęs

Czemu ten sen słodki taki..? czemu ten sen słodki taki..? ogarnia mnie..?

Kartka cukru, kostka wiersza,

Podstan nieważkości. 

Listek mandarynki, gałązka czekolady,

 Stan wariacji.

Łyżeczka Snu, Łyżeczka Snuu..

Nar-ko-ty-czne-go snu,

Słodkiego s.n.u.


About this entry